Logowanie

Logowanie

Zapomniane hasło?

Szukaj

Szukaj

Newsletter

Zapisz się

“Życie Warszawy” - Prokuratura kontra Barbara Piwnik

Warszawska prokuratura nie chce, by sprawę tak zwanego gangu “obcinaczy palców” sądziła Barbara Piwnik, bo może być nieobiektywna. Na razie apele śledczych pozostają bez odpowiedzi - pisze “Życie Warszawy”.
Gazeta przypomina, że od kilku miesięcy toczy się prawna batalia między warszawską prokuraturą a sądem, który ma wydać wyrok w sprawie gangu porywającego ludzi dla okupu. Kością niezgody jest przewodnicząca składu orzekającego - Barbara Piwnik.
Pierwszy raz zaiskrzyło na linii sąd-prokuratura jesienią zeszłego roku. Sąd pod przewodnictwem Barbary Piwnik uznał wtedy, że sprawa jest tak źle przygotowana, że nie nadaje się do sądzenia i odesłał ją prokuraturze. Prokuratura ze swej strony złożyła wniosek o wyłączenie Barbary Piwnik ze sprawy argumentujac, że skoro na wstępie skrytykowała zebrany materiał, to nie będzie bezstronna. Jednak sąd wniosku o wykluczenie Piwnik uwzględnił.
Konflikt trwa. “Czy wojna, choć dozwolona, bo tylko na argumenty prawne, pozwoli osądzić gangsterów jak należy? - zastanawia się “Życie Warszawy”.

“Życie Warszawy”/ www.zw.com.pl /orzechowska/dabr

“Dziennik” - Pięciolatki mają matematykę w małym palcu

Czy 27 i 13 to więcej niż 30? Udzielenie odpowiedzi na to pytanie nie sprawia trudności dorosłemu. Przedszkolakowi też nie. Już pięcioletnie dzieci potrafią przeprowadzać skomplikowane działania arytmetyczne, mimo że nikt ich tego nie uczył - pisze “Dziennik”.
Choć zabrzmi to niewiarygodnie, już kilkumiesięczne dzieci potrafią rachować na małych zbiorach. Widząc kuleczki czy misie, niemowlę będzie w stanie poznać, w którym zbiorze znajduje się więcej elementów lub czy wynik ich sumowania będzie większy od trzeciego zbioru.
Potem jest podobnie - czytamy w “Dzienniku”. Widząc patyczki, cukierki czy choćby narysowane kropki, dziecko zaczyna rozumieć pojęcia “mniej” i “więcej”, dodawanie czy odejmowanie. Niestety, patyczki i kuleczki sprawdzają się tylko do pewnego momentu, póki nie trzeba wykonywać rachunków na dużych zbiorach. Wtedy, chcąc nie chcąc, maluch musi opanować trudną sztukę arytmetyki symbolicznej, gdzie ilość wyrażana jest przez liczbę.
Więcej na ten temat - w “Dzienniku”.

“Dziennik”/dabr

“Dziennik” - Tajne konto w Szwajcarii ma Jacek Piechota?

“Dziennik” ustalił, że tajemniczym politykiem lewicy, który ma konto w szwajcarskim banku, ma być były minister gospodarki Jacek Piechota. Ten jednak zaprzecza.
Informator “Dziennika” związany z prokuraturą twierdzi, że na koncie miała znajdować się sześciocyfrowa suma. Rachunek na hasło “archibald” miał zostać otwarty najprawdopodobniej w Coutts Banku lub EFG Banku, dla których pracował Peter Vogel,- zwany bankierem lewicy.
Jacek Piechota w rozmowie z “Dziennikiem” stanowczo twierdzi, że nie miał konta w Szwajcarii, choć nie zaprzecza, że znał Vogla. Na pytanie, z czym mu się kojarzy hasło “archibald”, jacek odpowiedział: “Tak wabił się pies Vogla”.
Piechota poznał Vogla w latach 90., kiedy był szefem sejmowej komisji łączności. Vogel pracował wtedy jako przedstawiciel holenderskiej spółki telekomunikacyjnej. W rozmowie z “Dziennikiem” Jacek Piechota przyznał, że kolejny raz spotkał się z Voglem, gdy był ministrem gospodarki, czyli po 2001 roku. “Vogel poszukiwał klientów do banku. Chodziło mu o biznesmenów, którzy mają miliony na kontach. Prosił o kontakt z Aleksandrem Gudzowatym, ale mu nie pomogłem” - mówi Piechota.
Więcej na ten temat - w “Dzienniku”.

“Dziennik”/dabr

Next Page »

Menu