Logowanie

Logowanie

Zapomniane hasło?

Szukaj

Szukaj

Newsletter

Zapisz się

“Newsweek” Piękni 20-letni

Współczesnej Polsce nie trzeba romantyków, tylko pozytywistów. Na szczęście pokolenie, które wchodzi teraz w dorosłę życie, ma zadatki na tych drugich - czytamy w “Newsweeku”.
Tygodnik publikuje rozmowę Elżbiety Isakiewicz z socjolog młodzieży, profesor Barbarą Fatygą z Ośrodka Badań Młodzieży Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim.
Zdaniem pani profesor sympatie polityczne młodych ludzi, a także frekwencja w wyborach, ułożą się tak, jak w ogólnopolskich sondażach całego społeczeństwa. Większość z nich jak zwykle nie pójdzie głosować.
Barbara Fatyga twierdzi jednak, że młodzi ludzie nie są obojętni na patriotyzm. “Moi studenci, zwłaszcza ci, którzy dużo podróżują, mówią mi, że młodzi Polacy, którym przypina się etykietkę kosmopolitów, przechodzą zdumiewającą przemianę. Znajdując się w otoczeniu rówieśników z innych krajów, nagle zaczynają poszukiwać własnej, polskiej tożsamości” - mówi w wywiadzie dla “Newsweeka” profesor Fatyga.
Więcej o młodym pokoleniu w rozmowie “Newsweeka” z socjolog młodzieży, profesor Barbarą Fatygą.

“Newsweek”/IAR/rch/kk

“Wprost” Apetyt na bogactwo

Mamy ćwierć miliona milionerów, a rocznie przybywa ich 25 tysięcy - informuje tygodnik “Wprost”.
Gdyby wszystkie osoby dysponujące co najmniej milionem złotych wolnych aktywów przeprowadziły się w jedno miejsce, to powstałoby trzynaste co do wielkości miasto w Polsce, liczące 250 tysięcy mieszkańców.
“Wprost” pisze w artykule “Apetyt na bogactwo”, że wśród milionerów dolarowych, któych jest na świecie dziewięć i pół miliona, znajdziemy około 40 tysięcy Polaków. A według prezesa firmy doradztwa finansowego Xelion Adama Niwińskiego grupa milionerów będzie rosła w tempie 10 % rocznie. Xelion obsługuje osoby mające minimum 100 tysięcy złotych oszczędności, bądź stałe dochody przekraczające 10 tysięcy złotych miesięcznie.
Według “Wprost” dzięki obecnej hossie gospodarczej “odkuwa się” pokolenie sfrustrowanych 30-to i 40-latków, którzy w kluczowym momencie - w latach 1989-91 - byli zbyt młodzi, aby móc skorzystać z szansy na szybkie wzbogacenie się.
Teraz - według tygodnika - ludzie ci wykorzystują drugą szansę. Szczegóły w najnowszym “Wprost”.

IAR/rch/ab

Dyplomatołkom mówimy NIE!

Niezwykle celne uwagi - dotyczące polskiej polityki zagranicznej - wygłosił dzisiaj w Krakowie, na konwencji PO, prof. Władysław Bartoszewski. Stwierdził on, że wyprasza sobie " lżenie Polski przez niekomepetentnych członków rządu, niekompetentnych dyplomatołków!". Jest to bez wątpienia najlepsze podsumowanie polityki zagranicznej prowadzonej przez braci Kaczyńskich.

Profesor Bartoszewski nie szczędził razów pod adresem rządu oraz niekompetentnych ministrów (choć - zgodnie ze swoim postanowieniem - nie powiedział ani słowa o prezydencie), którzy " się samobiczują i plują na 17 lat suwerennej Polski" i którzy opowiadają, że większość byłych ministrów SZ to obcy (sowieccy w nomenklaturze Antoniego Macierewicza) agenci. Komentując mianowanie Anny Fotygi na szefa resortu spraw zagranicznych prof. Bartoszewski stwierdził, że "minister spraw zagranicznych jest ważnym wyznacznikiem".

Mogę tylko, poslugując się pojęciem ukutym przez Władysława Bartoszewskiego, głośno krzyknąć - Dyplomatokłom mówimy NIE! Koniec prowadzenia polityki nawet nie na czworakach, ale w pozycji "padnij". Jak słusznie zauważył profesor, Polska nie może być 27. wagonikiem w pociągu ze znaczkiem UE; państwem, które cieszy się z tego, że jego wagonik nie odłącza się od reszty (przypomnę, że niedawny sondaż wskazał, iż 74% Polaków jest zadowolonych z członkostwa w UE).

Kończąc mogę tylko pogratulować profesorowi świetnego wystąpienia oraz podziękować za nieustanne recenzowanie naszego życia publicznego, zwłaszcza polskiej polityki zagranicznej. I pozostaje tylko żałować, że to nie tacy ludzie jak Władysław Bartoszewski odpowiadają za politykę zagraniczną Rzeczpospolitej Polskiej.

Zdjęcie: wikipedia.org

Next Page »

Menu