Logowanie

Logowanie

Zapomniane hasło?

Szukaj

Szukaj

Newsletter

Zapisz się

“Polska” Dla właścicieli małych firm Unia ma miliardy

Mieszkańcy polskich wsi i miasteczek, którzy założą małe, kilkuosobowe firmy, mogą liczyć na solidne dotacje z Unii Europejskiej - pisze dziennik “Polska”. Jeśli przedsiębiorcy zatrudnią jednego lub dwóch pracowników, mogą dostać do stu tysięcy złotych dotacji. Jeśli stworzą co najmniej pięć miejsc pracy, będą mogli ubiegać się nawet o trzysta tysięcy złotych.
Takie założenia zawarto w przygotowanym przez Komisję Europejską programu Tworzenie i Rozwój Mikroprzedsiębiorstw, który realizuje Ministerstwo Rolnictwa.
Na pomoc polskiej prowincji Unia przeznaczy w ciągu pięciu lat aż miliard euro. Program jest skonstruowany tak, by pomoc trafiała tylko do najmniejszych przedsiębiorstw. Firmy zatrudniające więcej niż 10 osób nie dostaną ani grosza.

Więcej w dzienniku “Polska”.

“Polska”/IAR/kl/zr

“Dziennik” rząd tnie podwyżki

Resort finansów chce w przyszłym roku zamrozić część wydatków budżetowych. Według przewidywań “Dziennika” dla pracowników budżetówki oznacza to brak większych podwyżek. Dla emerytów i rencistów - zgodnie z zasadami waloryzacji - przewiduje się natomiast wzrost świadczeń o prawie 6 proc. Wyższe wynagrodzenia dostaną też nauczyciele, którym rząd zagwarantował po 5 procent podwyżki w styczniu i we wrześniu. Budżet dopłaci do tych podwyżek w sumie 2,3 miliarda złotych.
Dziennik przypomina, że zgodnie z szacunkami rządu krajowe wydatki budżetowe wzrosną w 2009 roku o 13 miliardów złotych. Jednak tak zwane “wydatki sztywne” muszą zwiększyć się aż o 17 miliardów złotych. To między innymi wynik rosnących kosztów obsługi długu, wydatków na obronność, coraz wyższej składki do budżetu UE i subwencji wypłacanej samorządom. Oznacza to, że pozostała elastyczna pula wydatków budżetowych musi zostać ograniczona.
W przyszłorocznym budżecie znajdzie się wprawdzie zapis o zwiększeniu płac w państwowej sferze budżetowej o prawie 4 procent, ale to nie znaczy, że wszyscy pracownicy “budżetówki” dostaną takie podwyżki - podkreśla gazeta.

Dziennik/iar/mnr/zr

“Dziennik” PO o PSL: nepotyzm i niekompetencja

Kilka tygodni temu w Platformie Obywatelskiej pojawił się pomysł, aby publicznie zaatakować koalicjanta. - informuje “Dziennik”.
Zdaniem gazety w partii Donalda Tuska narasta rozczarowanie PSL. Gazeta wylicza zarzuty, jakie Platforma Obywatelska ma wobec Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wśród nich nepotyzm przy obsadzaniu stanowisk, wycofywanie się z wcześniejszych ustaleń i opór przed realnymi zmianami.
“Dziennik” podkreśla, że pomysł skrytykowania ludowców upadł, bo PO obawiają się przejścia ludowców na stronę PiS, gdy ich notowania spadną poniżej 3 procent. Stąd też starają się wyciszać konflikty i udawać, że wszystko jest w porządku - dodaje gazeta.
“Dziennik” podaje przykłady sporów PO z PSL. Jednym z nich była sprawa ustawy metropolitarnej, na którą początkowo ludowcy się godzili, ale z zastrzeżeniem zwiększenia liczby miast o statusie metropolii. Ostatecznie lider PSL Waldemar Pawlak oświadczył, że posłowie którzy wcześniej godzili się na propozycje koalicjanta, nie mieli do tego pełnomocnictw.
To właśnie jemu, według rozmówców “Dziennika”, polityków PO, zarzuca się najwięcej. Jako minister gospodarki miał się zająć ograniczeniem przepisów krępujących przedsiębiorczość, na razie bez efektów.
Zdaniem innego polityka partii Donalda Tuska, to właśnie Pawlak jest gwarantem koalicji, ponieważ jego wewnątrzpartyjna opozycja sprzyja PiS. Gazeta dodaje, że Platformie coraz trudniej odpierać zarzuty wobec koalicjanta, którym musi zajmować się minister ds. korupcji, Julia Pitera. “Przecież mówiliście Polakom, że ludowcy się zmienili” - “Dziennik” pyta jednego z ministrów. “A co mieliśmy mówić” - odpowiada polityk PO.

IARDziennik/mnr/łp

Next Page »

Menu