Unia Europejska powinna przede wszystkim skupić się nie na tym, jak zaszkodzić Rosji, ale jak pomóc Gruzji - uważa minister spraw zagranicznych Polski. Radosław Sikorski wyjaśnia w rozmowie z “Gazetą Wyborczą”, że chodzi między innymi o wzmocnienie partnerstwa Wspólnoty z takimi krajami jak Gruzja, Ukraina i Mołdawia. Jak dodaje, przemyślenia wymaga także unijna polityka energetyczna.
W Brukseli podczas szczytu 1-go września może zabraknąć krzeseł przy stole dla polskiej delegacji, bo zwykle przygotowywane są dwa. Są one przeznaczone dla szefa państwa i ministra spraw zagranicznych danego kraju członkowskiego Unii. Ponieważ Polskę będą reprezentować i prezydent, i premier, może zabraknąć miejsca dla szefa dyplomacji. Odnosząc się do tej sytuacji Radosław Sikorski zapewnił “Gazetę Wyborczą”, że “jest to bez znaczenia”. Jak dodał, “minister spraw zagranicznych będzie służył swoją radą niezależnie od tego, w którym rzędzie zasiądzie”.
Więcej na temat zbliżającego się unijnego szczytu w sprawie Gruzji - w rozmowie ministra Radosława Sikorskiego z “Gazetą Wyborczą”.
IAR/Gazeta Wyborcza/kk